Dowcipy

  1. Na lekcji plastyki dzieci rysują

sporty zimowe. Pani podchodzi

do Jasia i mówi:
– Jasiu, niczego nie narysowałeś…
– Jak to ! Narysowałem Małysza.
– A gdzie on jest ?
– Poleciał.

 

  1. Na stadionie dziecko pyta ojca:
    – Tato, po co oni biegną ?
    – Pierwszy na mecie

dostanie nagrodę.
– A reszta po co biegnie ?

 

  1. Dlaczego wasz kot
    nazywa się Puszek ? Przecież
    wcale nie jest puszysty.
    – Ale bardzo lubi jedzenie

z puszek.

  1. Przychodzi pacjent do lekarza.
    – Co panu jest ? – pyta doktor.
    Pacjent siada na podłodze.
    Kładzie głowę twarzą
    do podłogi i zakłada prawą
    nogę na kark. Następnie

wygina lewą nogę i też
kładzie ją na karku.
– Widzi pan, doktorze ? –

stęka. – Kiedy tak to robię,

to mnie wszędzie boli !

 

  1. Zebra z pingwinem idą
    zrobić sobie zdjęcie.
    – Kolorowe czy czarno – białe ? –

pyta fotograf.

  1. Mężczyzna prowadzi pingwina.

Spotyka go kolega i pyta:

– Co ty robisz z tym pingwinem ?

– A przyplątał się i nie wiem,

co z nim zrobić.

– Zaprowadź go do zoo.

Po kilku godzinach znowu się spotykają.

– No i co ?

Byliście w zoo ?

– Byliśmy.
Teraz idziemy do kina.

 

  1. Pewien człowiek zgłasza się

do dyrektora rewii na lodzie.

– Co pan potrafi ?
– Potrafię robić na lodzie ósemki.

– Przecież to bardzo proste.

– No tak, ale ja to robię

w inny sposób niż wszyscy.

Podczas gdy lewą nogą kreślę szóstkę,

prawą wykonuję dwójkę.